Dynamiczny rozwój nowoczesnej inżynierii w znacznym stopniu przyczynia się do zredukowania liczby stanowisk pracy

Określenie samoobsługa w latach PRL-u miało niewiele znaczeń. Chyba zazwyczaj kojarzymy go z barami na dworcach kolejowych, gdzie każdy, chcąc nie chcąc, był zmuszony obsłużyć się samodzielnie. Choć i dziś nie w każdej restauracji pracują kelnerzy, to jednakże w porównaniu z latami 60-tymi ubiegłego stulecia sporo się zmieniło. A mianowicie, praca ludzi została zastąpiona przez najrozmaitsze systemy. Naturalnie póki co roboty nie podają dań, ale na parkingach bądź w różnego rodzaju wypożyczalniach pieniądze bywają inkasowane przy użyciu specjalistycznych urządzeń.